Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Jest mała grupa ludzi, którzy wywołują we mnie agresję. Niestety dla mnie, jedną z takich osób jest mój wykładowca od Literatury po 89r. Mimo, iż jest starszą osobą (pewnie w wieku mojego dziadka) jest cholernym starym zbokiem, który nieustannie wpatruje mi się w cycki rzucając raz na jakiś czas jakimś komentarzem. Do tego ma dziwną manierę mówienia raz za głośno a drugim razem szeptem. Karze czytać 400 stronicowe książki a na następnym zajęciach mówi, że żartował. W spisie lektur na ten semestr przeważają książki o lesbijskim seksie, ogólnie seksie, monologach waginy czy kobiecie z dwoma łechtaczkami. Czyta nam wiersze o dzieciach bez rąk i się z tego cieszy. I naprawdę gdy tylko go widzę czuję się jak pitbull na smyczy i wyobrażam sobie jak podchodzę do niego i walę go w ten łysy łeb packą na muchy, bo na to w pełni zasługuje.
No i stało się! Kupiłam grupon na półroczny kurs angielskiego i już nie mam wymówki żeby się opierdalać.
Już widzę jak będzie wyglądało moje dzisiejsze pisanie pracy na religioznawstwo, skoro nowy odcinek Plotkary jest już do ściągnięcia.
Jak się cały tydzień odkładało wszystko do zrobienia na niedziele to teraz można tylko kwiczeć, zapierdalać od 7 rano i modlić się o skończenie do wieczora.
Sama sesja to zło, ale uwierzcie, jeszcze gorzej jest wtedy, kiedy nie można dogadać się z wykładowcą, co do terminu egazaminu. Jedna księżniczka nie lubi czwartków, bo czwartek to taki dziwny dzień i ona w czwartek na uczelnie nie przyjdzie a druga królowa nie pracuje w piątki, ponieważ, ona w piątki NIGDY nie pracowała i pracować nie ma zamiaru.
A mi po prostu cycki opadają, kiedy jedyne wolne terminy na te dwa egzaminy to właśnie czwartek i piątek a żadnej z inteligentnych Pań nie wpadnie do głowy pomysł by zamienić się dniami.
Czasami mam wrażenie, że się na tych studiach uwsteczniam.
Niektórym facetom powinny odpadać kutasy ze wstydu, za swojego właściciela, który zachowuje się jak mała cipka a nie koleś z jajami.
I zawsze proszę Boga w takich sytuacjach, żeby tacy się nie rozmnażali, bo światu nie potrzeba kolejnych takich bubli społecznych.
Żeby ten tydzień nie był tak zjebany jak mi się wydaję...
-
SUPERHEROINA:
Pokaż wszystkie (1) ›